|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
FerbiS
Dołączył: 27 Kwi 2007
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: ORG
|
Wysłany: Pią 8:13, 14 Wrz 2007 Temat postu: Dowcipniś |
|
|
Wasz najlepszy kawał jaki znacie ???
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Paweł S
Dołączył: 25 Kwi 2007
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6 Skąd: WSSMiKS
|
Wysłany: Sob 9:38, 15 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
Spotyka się Beduin na pustyni z białym. Biały ma papugę na ramieniu, a Beduin węża wokół szyi.
- Te, biały... - mówi Beduin - coś ty za jeden?
A on mu:
- Polak.
- Słyszałem, że wy tam nieźle chlejecie w tej Polsce.
- A napijemy się od czasu do czasu.
- A napijesz się jednego?
- Napiję!
- Ale wiesz, to taki ciepły bimberek, z bukłaka...
- Dawaj!
Wypił jednego i nic. Beduin nie wierzy i pyta:
- A drugiego wypijesz?
- Wypiję!
Nalał. Polak wypił i nic.
- A trzeciego wypijesz?
- Wypiję!
Nalał. Polak wypił i tylko rękawem otarł gębę...
- A czwartego!?
A zniecierpliwiona papuga Polaka na to:
- I czwartego, i piątego, i wpie.... dostaniesz, i tego robaka Ci zjemy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Paweł S
Dołączył: 25 Kwi 2007
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6 Skąd: WSSMiKS
|
Wysłany: Sob 9:48, 15 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
Zobaczył słoń żabę:
- Jakaś ty brzydka, zielona, obślizgła, i te wyłupiaste oczy...
- O! Znalazł się, Casanova z ch*jem na czole.
JASIO PRZYCHODZI DO TATY I SIE PYTA:
-TATO A CZYM SIE ROŻNI PICZKA MŁODEJ KOBITY OD PICZY STAREJ BABY?
OJCIEC SIĘ ROZMARZYŁ I MÓWI:
-NO WIĘC SYNU PIPECZKA MŁODEJ PANIENKI JEST JAK PIĘKNY KWIAT RÓŻY Z KROPELKAMI ROSY......
NO DOBRZE TATO W TAKIM RAZIE JAK WYGLĄDA PIPA STAREJ BABKI?
-NO WIĘC SYNU WYOBRAŹ SOBIE PYSK BULDOGA UMAZANY W MAJONEZIE.....
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Paweł S
Dołączył: 25 Kwi 2007
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6 Skąd: WSSMiKS
|
Wysłany: Sob 9:50, 15 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
PRZYKŁAD ANALIZY POTRZEB KLIENTA
Szedł facet ulicą i zobaczył nowy sklep. Myśli sobie wpadnę. Wita
go miły, uśmiechnięty sprzedawca:
- Dzień dobry, w czym możemy panu pomóc, co chciałby pan kupić?
Facet się zastanowił i mówi:
- Rękawiczki.
- To proszę podejść do tamtego działu.
Facet idzie do wskazanego działu i mówi:
- Potrzebuję rękawiczki.
- Zimowe czy letnie?
- Zimowe.
- To proszę przejść do następnego działu.
Facet poszedł:
- Dzień dobry, potrzebuję zimowe rękawiczki.
- Skórzane czy nie?
- Skórzane.
- To proszę podejść do następnego działu.
Facet poddenerwowany podchodzi do wskazanego stoiska:
- Chcę kupić zimowe, skórzane rękawiczki.
- Z klamerką czy bez?
- Z klamerką.
- Proszę podejść do następnego stoiska.
Facet już wkurzony, ale idzie nic nie mówiąc.
- Potrzebuję rękawiczki, zimowe, skórzane, z klamerką.
- Klamerka na zatrzask czy na rzepy?
- Na rzepy.
- Zapraszam do działu naprzeciwko.
Facet nie wytrzymuje i wrzeszczy:
- Proszę przestać się nade mną znęcać, dajcie mi te rękawiczki i pójdę sobie!
- Proszę pana, proszę nabrać cierpliwości, chcemy panu sprzedać dokładnie takie rękawiczki, jakich pan potrzebuje. Facet idzie dalej.
- Proszę rękawiczki zimowe, skórzane, z klamerką na rzepy.
-A jaki kolor?
Aż tu nagle otwierają się drzwi do sklepu, wchodzi facet z sedesem świeżo urwanym z podłogi, od którego odstają kawałki
glazury, niesie go na wyciągniętych rękach, podchodzi do lady i
krzyczy:
- Taki mam kurwa sedes, a taką glazurę! Dupę już wam wczoraj
pokazałem, więc sprzedajcie mi już jakiś papier toaletowy!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Paweł S
Dołączył: 25 Kwi 2007
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/6 Skąd: WSSMiKS
|
Wysłany: Sob 10:05, 15 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
Noc poślubna, na piętrze mąż dobiera się do żony, a na parterze teściowa czuwa
Żona krzyczy:
- Oj Antek zaraz zemdleję!
Z dołu teściowa:
- Nie bój się Antek od tego się nie mdleje!
Żona:
- Oj Antek zaraz umrę!
Teściowa:
- Nie bój się Antek od tego się nie umiera!
Żona:
- Oj Antek bo zaraz się zesram!
Teściowa:
- Folguj Antek to się może zdarzyć...
Programista rozmawia ze swoimi przyjaciółmi po fachu:
>- Wczoraj w nocnym klubie poznałem świetną blondynę!
>- Och Ty szczęściarzu!!!
>- Zaprosiłem ją do siebie, wypiliśmy trochę, zacząłem ją dotykać...
>- I co? I co?
>- No a ona mówi: "Rozbierz mnie!"
>- Nie może być!!!
>- Zdjąłem z niej spódniczkę, potem majteczki, położyłem na stole tuż obok laptopa...
>- Nie pier... !!! Kupiłeś laptopa??? A procesor jaki?
Siedzi facet w barze a przy sąsiednim stoliku samotna kobieta. Taaaka laska!
- Ale piękna kobieta - myśli sobie. - Podejdę do niej i zagadam. Ale co jej powiem? Na pewno coś wymyślę. Tylko żebym się nie zbłaźnił.
Nie no,nie pójdę. Jestem taki nieśmiały. Ale ona jest taka piękna, musze jąpoznać!
Powiem jej, że zakochałem się od pierwszego wejrzenia. Eee tam, na pewno mnie wyśmieje. To może postawię jej drinka i rozmowa sama się potoczy?
Akurat! Taka laska nie zwróci uwagi na takiego szaraka jak ja.
Ale to moja wielka szansa, musze ją wykorzystać!
Gdybym tylko wiedział jak zacząć...
Jużmiał wstać i podejść ale w tym momencie kobieta wstała od stolika i zniknęła
za drzwiami toalety.
- Uff, no to problem z głowy - myśli facet. -
Przynajmniej nie muszę się już męczyć.
Ale po chwili babka wraca i znów siada przy stoliku obok.
- Tak, wróciła! To znak, ze jesteśmy sobie pisani
facet odzyskuje wiarę w siebie. - Bóg mi ja zesłał! Zagadam do niej, nie ma się czego bać. Żebym tylko wymyślił coś mądrego...
OK stary, bierz się w garść i ruszaj!
Gość wstaje, podchodzi do kobiety i pyta:
- Srałaś?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
FerbiS
Dołączył: 27 Kwi 2007
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: ORG
|
Wysłany: Śro 17:30, 19 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
Blondynka i brunetka oglądają wiadomości i blondynka mówi do brunetki:
- Założę się o 100 dolców, że ten facet nie skoczy z tego budynku.
Brunetka przyjmuje zakład i facet skacze z budynku, po czym brunetka mówi:
- Nie mogę wziąć twoich pieniędzy, ja już dziś widziałam te wiadomości i wiedziałam, że ten facet skoczy.
Blondynka na to:
- Ja też je już dziś widziałam i myślałam, że drugi raz nie skoczy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
KN_GRUNT
Dołączył: 03 Kwi 2009
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
|
Wysłany: Sob 18:52, 02 Maj 2009 Temat postu: ;p |
|
|
Studenci pytają się taksówkarza:
-a za 10 zł to zawiezie nas pan do medyka?
-no za 10zł to nie bardzo!
-a za trzy cztery?
- no za trzy cztery to sie zgodzę to wsiadajcie!
dobra jadą jadą i są na miejscu i taksówkarz tak na nich patry widać chce zapłaty a jeden chłopak do nich:
-dobra to chłopaki trzy cztery
-DZIĘKUJEMY!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
KN_GRUNT
Dołączył: 03 Kwi 2009
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
|
Wysłany: Sob 18:52, 02 Maj 2009 Temat postu: |
|
|
Dzwoni jegomosc do akademika:
- Czy mozna z Maryska?
- Z nimi wszystkimi mozna.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
KN_GRUNT
Dołączył: 03 Kwi 2009
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
|
Wysłany: Sob 18:53, 02 Maj 2009 Temat postu: |
|
|
Wściekły profesor wchodzi do sali wykładowej i mówi:
- Wszyscy nienormalni proszę wstać!!!!
Nikt się nie rusza.Po dłuższej chwili wstaje jeden student.
- No, proszę! - mówi ironicznie profesor i pyta się studenta.-Czemu uważa się pan za nienormalnego??
- Nie uważam się za nienormalnego, ale głupio mi, że pan profesor tak sam stoi....
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Emilia Darnia
Dołączył: 09 Maj 2009
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 20:27, 09 Maj 2009 Temat postu: |
|
|
dobre ;-D
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Rafaelllo25
Dołączył: 18 Lut 2013
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
|
Wysłany: Pon 12:38, 18 Lut 2013 Temat postu: |
|
|
Był sobie człowiek, który posiadał swoją własną fabrykę mięsną.
Jednak, że był już w podeszłym wieku postanowił przekazać interes swojemu jedynemu synowi.
Przyprowadził syna do fabryki i mówi:
- Synu widzisz tę maszynę? Do niej wkładasz barana i wychodzi parówka, rozumiesz?
- Nie - odpowiada syn.
Ojciec tłumaczy więc jeszcze raz:
- Maszyna, baran, parówka... rozumiesz?
- Nie - ponownie odpowiada syn.
Ojciec nie wytrzymuje, ale tłumaczy jeszcze raz:
- Tu masz maszynę, w nią wkładasz barana i wychodzi parówka... rozumiesz wreszcie?
- Nie tato, ale powiedz mi czy jest maszyna w którą się wkłada parówkę i wychodzi baran?
- Tak, twoja matka!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
dorotapawelec21
Dołączył: 26 Mar 2013
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 12:31, 26 Mar 2013 Temat postu: |
|
|
Chwali się jeden biznesmen drugiemu:
- Wiesz, jaką sekretarkę zatrudniłem? Zrobiła mi porządek w biurze, o wszystkim pamięta, a w łóżku jest lepsza od mojej żony!
Minął pewien okres, ten drugi biznesmen planuje urlop, ale chce, żeby firma chodziła jak w zegarku.
Mówi do kolegi:
- Stary. Pożycz mi tej swojej sekretarki ma miesiąc.
- No problem, mówi tamten.
Po miesiącu spotykają się.
- I jak?
- Miałeś rację. Przypilnowała wszystkiego. No, może w jednym się pomyliłeś: w łóżku nie jest lepsza od Twojej żony.
Mały Jasio przyszedł do mamy i mówi:
- Mamo, słuchaj, widziałem dzisiaj tatusia z ciocia Basią w garażu. Wiesz, najpierw tatuś ją pocałował, potem ściągnął jej bluzkę, potem ona pomogła mu zdjąć spodnie, a potem...
- Wystarczy, Jasiu, ta historia jest na tyle ciekawa, że chciałabym, abyś opowiedział ją również tatusiowi przy kolacji. Ciekawa jestem jego miny, kiedy to usłyszy!
Przy kolacji mama prosi Jasia o opowiedzenie historii.
- No więc, widziałem dzisiaj tatusia z ciocią Basią w garażu, najpierw tatuś ją pocałował, potem ściągnął jej bluzkę, potem ona pomogła mu zdjąć spodnie, a potem razem zrobili to samo, co ty mamusiu zrobiłaś z wujkiem Karolem, kiedy tatuś był na ćwiczeniach w wojsku...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
PrzemekPyza
Dołączył: 06 Maj 2013
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
|
Wysłany: Pon 12:40, 06 Maj 2013 Temat postu: |
|
|
Młoda blondynka modli się wieczorem:
-Panie Boże spraw aby Wiedeń był stolicą Francji...
-Co Ty wygadujesz córeczko? Czemu Wiedeń miałby być stolicą Francji
-Bo tak napisałam na klasówce z geografii.
Czego szuka blondynka w głębiach oceanu?
- Walenia.
Przychodzi blondynka do sklepu i pyta się:
- Czy jest cukier w kostkach?
- Nie, nie ma.
- Aaa, a czy jest jakaś inna tania bombonierka?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Robert
Dołączył: 26 Maj 2013
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6 Skąd: Warszawa Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 20:52, 28 Maj 2013 Temat postu: |
|
|
Student zdaje egzamin z elektrotechniki, lecz odpowiedzi studenta są poniżej krytyki. W końcu profesor zły, mówi:
- Dam panu trójkę, jeżeli powie pan ile jest żarówek w tej sali.
Student zaskoczony szybko policzył i odpowiada:
- Trzydzieści.
- Nieprawda - mówi profesor, po czym wyciąga z kieszeni żarówkę.
Za rok ten sam student podszedł do egzaminu i sytuacja się powtórzyła. Na pytanie profesora o ilość żarówek odpowiedział:
- Trzydzieści jeden.
Na co profesor z uśmiechem:
- Nieprawda. Nie mam w kieszeni żarówki.
- Ale ja mam.
:)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
DobromirSkwarek
Dołączył: 07 Paź 2013
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pon 13:32, 07 Paź 2013 Temat postu: |
|
|
Zdyszany Jasiu wbiega do klasy.
Pani pyta go:
- Jasiu co się stało?
- Gonili mnie dwaj mężczyźni
- Jesteś cały?
- Tak, ale zabrali mi wypracowanie z polskiego.
Babcia robi pierogi, spadł jej jeden surowy pierożek:
- k**wa!
A Jasio pyta:
- Babciu a co to znaczy k**wa?
- to taki pierożek
Jasio poszedł na górę i słyszy, że jego rodzice się kłócą, tata mówi do mamy:
- Ty suko!
- Tato co to znaczy suka?
- To taka miła osoba.
Jasio schodzi na dół do babci, a babci znów spadł surowy pierożek a Jasio na to:
- Suko k**wa ci spadła.
Pani kazała nauczyć się Jasiowi piosenki.
Przychodzi Jasiu do domu i mówi do mamy :
- Mamusiu naucz mnie piosenki
- Ty stara krowo, Ty stara krowo
Idzie do tatusia:
- Tatusiu naucz mnie piosenki
- Nie rób mi tego, nie rób mi tego
Idzie do braciszka:
- Braciszku naucz mnie piosenki
- Za supermena, za supermena
Idzie do sąsiada:
- Sąsiedzie naucz mnie piosenki
-A przewieść Cię taczką?
Następnego dnia przychodzi do szkoły i pani się pyta:
- Jasiu nauczyłeś się piosenki?
- Ty stara krowo, Ty stara krowo
- Jasiu jeszcze raz, a pójdziesz do dyrektora
- Nie rób mi tego, nie rób mi tego
- Za kogo Ty się uważasz?
- Za supermena, za supermena
- Jasiu idziemy do dyrektora
- A przewieźć Cię taczką?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|